Nasz wspólny, jogowy, weekendowy camp dobiegł końca… I było cudownie. To był czas pięknej, dobrej energii. Czas uwolnienia, odpoczynku, rozwoju, swobody, chwilowego zatrzymania oraz boskiego relaksu. Była joga, medytacje, praca z ciałem i emocjami, wsparcie i otwartość. A to wszystko w otuleniu słońca, lasu, ptasich pieśni, wieczornego ognia, porannego piania kogutka, pysznego jedzenia według sztuki ajurwedy oraz miękkiej trawy pod stopami, onieśmielającego zapachu jaśminu i wonnych ziół.
Dotykałyśmy, czułyśmy i doświadczałyśmy otulone magią siostrzanej akceptacji
W dwóch słowach – kobiece samoukochanie
20-22.06.2025 – Grzybno
Jogowy Team – Aga Świerczek i Ola Harańczyk




























